Odsłon : 635360
Sonda
| Martin Jacques "When China Rules the World: the End of the Western World and the Birth of a New Global Order" |
|
| Centrum edukacyjne - Recenzje książek |
| Autor: Krzysztof Czubocha |
|
Ilość odsłon: 182 |
|
W ostatnich latach toczy się ożywiona dyskusja w kołach naukowych w odniesieniu do zmiany układu sił w świecie w wyniku procesów ekonomicznych. Biorąc pod uwagę aktualne tempo wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych i Chinach ekonomiści obliczają, że już w roku 2030 a najpóźniej w roku 2050 gospodarka Chin stanie się największą gospodarką świata a Stany Zjednoczone utracą swój status jedynego supermocarstwa. Obecny światowy kryzys finansowy i gospodarczy dotknął przede wszystkim gospodarkę amerykańską przyspieszając jeszcze nadejście dominacji chińskiej w świecie. Wydaje się, że kryzys ominął Chiny a dla Stanów Zjednoczonych był decydującym ciosem. Przeciwnicy powyższych poglądów twierdzą, że chiński cud gospodarczy nie jest oparty na zdrowych podstawach ekonomicznych. W związku z tym załamanie się chińskiej gospodarki jest kwestią czasu. Recenzowana praca jest kolejnym głosem w dyskusji dotyczącej perspektyw osiągnięcia przez Chiny statusu supermocarstwa. Autor pracy twierdzi, że podstawowym błędem zachodnich analityków jest ocenianie chińskiej rzeczywistości przez pryzmat zachodnich wartości. W rezultacie prognozy dotyczące Chin zazwyczaj okazują się błędne. Zachodni analitycy kurczowo trzymają się założenia, zgodnie z którym wzrost gospodarczy musi się opierać na przyjęciu demokracji i zachodnich wartości w dziedzinie wolności prasy, Internetu, wypowiedzi i praw człowieka. Demokratyzacja Chin miałaby być zatem tylko kwestią czasu w związku z rozwojem gospodarczym. Szczególną rolę miałby tu odegrać wolny przepływ informacji za pośrednictwem Internetu. Autor recenzowanej pracy obala powyższe poglądy zachodnich analityków. Martin Jacques twierdzi, że wielkość chińskiej gospodarki spowoduje konieczność dostosowania się świata zewnętrznego do standardów chińskich a nie odwrotnie. Ponadto podobno opresyjne państwo chińskie cieszy się wbrew pozorom zaufaniem Chińczyków. Chińczycy uważają swoje państwo za ucieleśnienie społeczeństwa i strażnika ładu oraz cywilizacji chińskiej. Zatem wzrost gospodarczy Chin nie doprowadzi do przyjęcia zachodniego systemu wartości a społeczeństwo chińskie nie wystąpi przeciwko władzom próbując obalić reżim lub żądając demokratyzacji. W niedługim czasie Chiny staną się światowym hegemonem w dziedzinie gospodarczej w konsekwencji czego świat zewnętrzny będzie musiał się przystosować do Chin a nie odwrotnie. Przykładowo chiński model interwencjonizmu państwowego w dziedzinie gospodarczej zaczyna być popularny na Zachodzie a status języka chińskiego rośnie w skali światowej. Chińskie wartości w odniesieniu do pracy, rodziny, polityki będą zyskiwały na znaczeniu w związku z tym, że światowe centra gospodarki i kultury będą umiejscowione w Chinach. Odrodzi się też sinocentryzm. Autor nie wyjaśnia jednak w wystarczającym stopniu w jaki sposób Chińskie wartości miałyby być atrakcyjne w skali światowej oddziałując np. na społeczeństwa Zachodu. Jest to istotne zagadnienie, ponieważ bycie światowym hegemonem oznacza oddziaływanie na świat zewnętrzny poprzez własną kulturę i system wartości a nie tylko siłę militarną i gospodarczą. Na takiej właśnie zasadzie opierała się dominująca pozycja Stanów Zjednoczonych w świecie w II połowie XX wieku. Nasuwa się wniosek, że autor recenzowanej pracy (który spędził kilka lat w Chinach i Hongkongu) uległ nadmiernej fascynacji Chinami i w związku z tym przecenia możliwości oddziaływania Chin na świat zewnętrzny. Tym bardziej nieprawdopodobny wydaje się koniec dominacji cywilizacji Zachodu, co sugeruje podtytuł recenzowanej pracy. |
brak komentarzy.
Musisz się zalogować lub zarejestrować aby komentować.
Dyskutuj o tym wątku na forum. (0 postów)
