Please update your Flash Player to view content.
Arturo Pérez-Reverte, „Terytorium Komanczów” Drukuj
Centrum edukacyjne - Recenzje książek
Autor: Katarzyna Bednarczykówna   


Świetna książka. Zachęcił mnie tytuł – enigmatyczny, trochę egzotyczny. Spodziewałam się standardowego reportażu dziennikarskiego – dostałam niestandardowy reportaż o dziennikarstwie.
„Trzy raz R: roztrzęsieni, rozwiedzeni, rozpici” – obraz korespondenta wojennego, który wyłania się z reportażu Pereza-Reverte. Dziennikarz i powieściopisarz, odwołując się do własnych doświadczeń zdobytych podczas dwudziestu lat relacji wojennych dla hiszpańskiej telewizji, bez fikcji i przesady pokazuje wojenne realia.

Autor nie stawia pomnika ani sobie, ani swoim kolegom – ze zdumiewającą szczerością opisuje dziennikarską znieczulicę na śmierć i codzienną walkę o zdobycie dobrego zdjęcia – często wbrew jakimkolwiek normom etycznym. Pisze też o alkoholizmie i problemach osobistych dziennikarzy, na skutek „wojennego uzależnienia”.
Reverte nie skupia się na konkretnym konflikcie. Udowadnia, że niezależnie od powodu, miejsca i długości trwania wojny, wszystko polega na tym samym barbarzyństwie, którego w żaden sposób nie odda wieczorne wydanie wiadomości. Barwne i plastycznie kreślone historie reporterów, operatorów, tłumaczy i dźwiękowców, prowokują do przemyśleń o granicach etyki i moralności na terytorium Komanczów – „tam gdzie instynkt każe zatrzymać samochód i zawrócić, gdzie drogi są puste, a domy obrócone w ruiny, i zawsze wydaje się, że zaraz zapadnie zmrok (...) i choć nikogo nie widzisz, wiesz, że jesteś obserwowany. To tam gdzie nie widzisz luf, ale lufy widzą Ciebie.”

Mimo, że książka porusza tematy niełatwe, to jeden z lżejszych i przyjemniejszych reportaży, jakie ostatnio wpadły mi w ręce. Być może dlatego, że problemy śmierci, wojny i etyki zawodowej przedstawione są  z dużą dawką autoironii, groteski i czarnego humoru, „Terytorium Komanczów” wywarło na mnie zaskakująco pozytywne wrażenie. Nie odstraszyło traumatycznymi opisami, przesadnym patosem i wszechobecną grozą, w odróżnieniu do większości reportaży wojennych.

 
brak komentarzy.

Musisz się zalogować lub zarejestrować aby komentować.
Dyskutuj o tym wątku na forum. (0 postów)
Copyright Pitwin. Wszelkie prawa zastrzezone. Designed by Designum.pl
Odsłon : 739757